Dlaczego świat jest w takim chaosie?

Nasze czyny wpływają na innych. Uprzejmość wnosi do życia innych ludzi zadowolenie i radość, podczas gdy samolubstwo pomnaża gorycz i ból.
Biblia wyraźnie mówi, że cokolwiek siejemy, to również żąć będziemy. Moja egocentryczna natura nie tylko rujnuje moje własne życie, ale też źle wpływa na wszystkich, którzy kontaktują się ze mną.

GRZECH ZATRUWA
Grzech jest podobny do brzydkiej plamy na czystej kartce. Samolubstwo, lenistwo, bezmyślność, opowiadanie kłamstw i nieprzystojnych kawałów nie tylko rujnuje twój charakter, ale również zatruwa innych ludzi. Nieraz po prostu nie uświadamiamy sobie w jakim stopniu to co myślimy, mówimy i czynimy wpływa na innych. Alkohol wyrządza krzywdę swojej rodzinie, jest dla niej wielkim nieszczęściem. Samolubna postawa typu ?ja zawsze mam rację? szybko niweczy małżeńskie szczęście i przyjaźnie.

GRZECH ZAGŁUSZA
Grzech jest podobny do chwastów w ogrodzie. Jeżeli nie zostaną one usunięte, wkrótce zagłusza wszystkie szlachetny rośliny. Bardzo mały akt nieuczciwości wkrótce może przybrać większe rozmiary i przerodzić się w przyzwyczajenie, od którego nie będziemy w stanie się uwolnić. Ten pierwszy posępek, prawie bez udziału naszej świadomości, stanie się więźniem, z którego nie zdołamy się wydostać. Jedno pochopnie wypowiedziane uszczypliwe słowo, po którym nie nastąpi przeproszenie, a z drugiej strony przebaczenie, może zaprawić nasze współżycie goryczą i wykrzywić je.
Istota ludzkiego problemu polega na tym, że jak nieudolni kierowcy patrzymy na świat z własnego punktu widzenia i koniecznie chcemy jechać po swojemu. Ten egocentryzm Biblia nazywa grzechem.

GRZECH ZASŁANIA
Najgorsze ze wszystkich jest to, że grzech oddziela nas od Boga. Jest on podobny do chmury, która zasłania nam słońce. Dlatego Bóg wydaje się nam wtedy dalekim. Zawsze jest On blisko nas, ale grzech stanowi wielką barierę, oddzielającą nas od Boga.

Spójrzmy na samochód: ma dobry silnik, bak napełniony paliwem, a jednak nie może zapalić. Dlaczego? Ponieważ odrobina brudu uniemożliwia zapłon świecy.
Tak samo działa grzech na linii miedzy nami a Bogiem. Bóg jest czysty i święty. On nienawidzi grzechu, ale kocha nas. Nasz grzech blokuje drogę do Niego. Bóg pragnie być przez nas poznany, ale nasz grzech uniemożliwia łączność z Nim.

Oto co możesz zrobić ze swoim grzechem. Wyznaj Panu Jezusowi Chrystusowi, że pobłądziłeś i jesteś zgubiony. Powiedz Mu, że dzisiaj chcesz odwrócić się od własnego stylu życia i pragniesz nawrócić się do Niego. Poproś Jezusa o oczyszczenie Ciebie ze wszystkich twoich grzechów. Poproś Go, aby wszedł do twojego życia jako Zbawiciel i odmienił je. Powiedz Mu, że chcesz, aby od tej chwili stał się Panem, któremu oddajesz klucz do każdego pokoju twojego życia. To się nazywa nawróceniem do Boga. Od tej chwili szukaj aprobaty Boga. Poznawaj Go czytając Pismo Święte. Zacznij od Nowego Testamentu. Napisz do nas, jeżeli to zrobiłeś, abyśmy mogli się o Ciebie modlić i pomoc Ci.

HOROSKOP TYGODNIA

W codziennej gazecie lub czasopiśmie możesz zauważyć rzucający się w oczy tytuł ?Horoskop?. Dlaczego w dzisiejszych czasach poświęca się temu tyle miejsca i czasu?

Słowo ?horoskop? pochodzi częściowo z jęz. łacińskiego, częściowo z greckiego i znaczy tyle co ?przegląd godzinny?. Zapisuje się on w chwili urodzenia człowieka, zależy od usytuowania gwiazd względem siebie. Z owego układu gwiazd, jak niektórzy wierzą, można się wiele dowiedzieć na temat swojej przyszłości. Grecy i Rzymianie przejęli horoskop od Babilończyków, ich kapłani zajmowali się astrologią. W średniowieczu wierzenia w gwiazdy były szeroko rozpowszechnione. Jednak zabobon ten kwitł nie tylko w średniowieczu, ale i dziś szerzy się w

sposób alarmujący. Często traktuje się go z przymrużeniem oka, ale jest gorzką prawdą, że w

Tylko Jeden Krok

?I rzekł Dawid: Jako żyje Pan i żyje dusza twoja, że tylko krok jest między mną a między śmiercią? (1 Księga Samuela (1 Księga Samuela 20,3).

Jednym z najbardziej nielubianych tematów, których ludzie unikają, lub ograniczają do koniecznych rozmów w tym zakresie jest tematyka śmierci. Myśl o śmierci jest czymś nieprzyjemnym, wywołującym wiele smutnych myśli, wspomnień i refleksji, dlatego ludzie starają się nie tylko unikać rozmowy na temat śmierci, ale przede wszystkim oddalić od siebie myśli o niej. Było to chyba zawsze jakąś naturalną reakcją człowieka nie mówić i nie myśleć o śmierci, uważać ją wprawdzie za wydarzenie powszechne, ale przy tym traktować jako coś odległego. Tymczasem Pismo Święte, jedynie prawdziwa księga natchniona przez Boga, mówi na temat śmierci bardzo wyraźnie coś wręcz przeciwnego: że tylko jeden krok dzieli nas od śmierci.
Zechciejmy więc, drodzy czytelnicy, zastanowić się nad przeczytanym wierszem Słowa Bożego i wyciągnąć z niego właściwe wnioski dla siebie.
?Tylko jeden krok jest między mną a między śmiercią’ – powiedział Dawid. Jest to jedna z fundamentalnych prawd Pisma Świętego.

Po pierwsze, tylko jeden krok dzieli nas od śmierci fizycznej.

Człowiek poniekąd rodzi się, aby umrzeć. Od urodzenia bowiem trwa ustawiczna walka o życie. Wszystkie zabiegi i wysiłki lekarzy, wszystkie szpitale i kliniki pracują w tym celu, aby ratować lub przynajmniej odrobinę przedłużyć życie człowieka. Ta ustawiczna walka i tak się tutaj kończy śmiercią, starzy mawiają bowiem, że kołyska i trumna są zrobione z takiego samego drewna. Ileż to różnych kataklizmów przyrody niesie ze sobą nieubłaganą śmierć tysiącom zaskoczonych, nieszczęsnych ludzi, jak niezliczoną ilość ofiar pochłaniają codziennie katastrofy i wypadki. Ponura w tym przypadku statystyka podaje, że każdego dnia na całym świecie odchodzi do wieczności 140 tysięcy ludzi. W naszych czasach coraz częściej słyszymy, że ludzie odchodzą nagle i niespodziewanie bez możliwości pojednania się z Bogiem, o którym Biblia mówi, że ?straszna to rzecz wpaść w ręce Boga żywego!?
(Hbr 10,31).
Biblia mówi także, że tylko jeden krok dzieli nas od śmierci również dlatego, że człowiek jest istotą znikomą, kruchą i przemijającą. Mówi nam o tym, że nasze życie jest podobne do trawy, która z poranku rośnie i kwitnie, a wieczorem bywa skoszona i usycha.
Biblia podaje bardzo liczne przykłady znikomości życia człowieka, wskazujące niezbicie na to, że rzeczywiście tylko jeden krok dzieli nas od śmierci.

Po drugie, Biblia mówi, że tylko jeden krok dzieli nas od śmierci wiecznej.

Słowo Boże, niezłomne prawo Bożych wyroków mówi, że śmierć jest odłączeniem, a nie unicestwieniem, jak to wielu ludziom wydawać by się mogło. Śmierć fizyczna jest odłączeniem duszy i ducha i ciała ludzkiego, odłączeniem materialnej cząstki istoty ludzkiej od niematerialnej . Śmierć wieczna natomiast jest odłączeniem człowieka od Boga, i to całkowitym oddzieleniem od społeczności z Bogiem. Tak więc po przejściu przez próg śmierci w stanie niepojednanym z Bogiem następuje wieczne oddzielenie człowieka od Boga bez prawa możliwości i przywileju odwołania się i apelacji nawet w najdalszej przyszłości. Następuje zatem śmierć wieczna, czyli wieczna egzystencja, ale bez Boga, życie w stanie śmierci. Pan Jezus Chrystus w tej sprawie wypowiedział bardzo jasne i sprecyzowane zdanie: ?Kto wierzy w Syna, ma życie wieczne, kto zaś nie słucha Syna, nie ujrzy życia wiecznego, lecz gniew Boży ciąży nad nim? (J 3,36). W innej Ewangelii – wg Marka powiedział: ?Idąc na cały świat głoście Ewangelię wszystkiemu stworzeniu. Kto uwierzy i ochrzczony zostanie, będzie zbawiony, ale kto nie uwierzy, będzie potępiony? (Mk 16,15.16).

Drogi przyjacielu! Każdego z nas dzieli tylko jeden krok od śmierci, zarówno śmierci fizycznej, jak i wiecznej; ale zarazem tylko jeden krok dzieli cię, przyjacielu, od podjęcia najważniejszej decyzji w życiu – pojednania się z Bogiem. Zechciej więc ten jeden krok uczynić, postawić go z Panem Jezusem Chrystusem, a gdy to uczynisz i staniesz się Jego własnością, wtedy nawet śmierć nie będzie dla ciebie tragiczna. Apostoł Paweł bowiem przed swoją męczeńską śmiercią napisał:
?Dla mnie życiem jest Chrystus, a śmierć zyskiem? (Flp 1,21). Postaw ten jeden mały krok, a wtedy wyznasz z Dawidem: ?Choćbym nawet szedł doliną cienia śmierci, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mnę, łaska Twoja i kij Twój mnie pocieszają?(Ps 23,4). A gdy skończy się twoje ziemskie życie i będziesz musiał przejść przez próg śmierci, On cię nie opuści, z dziecięcą ufnością zaśpiewasz słowa bardzo lubianej pieśni:
?Ja przez Jordan nie będę iść sam, Przy mnie będzie Zbawiciel, mój Pan,
Gdy ogarnie mnie mrok,
On skieruje mój krok,
Ja przez Jordan nie będę iść sam ?.

Drogi przyjacielu! Proszę cię, zaproś Go do swego serca i życia, On jest o krok od ciebie, On cię zbawi i bezpiecznie do końca życia przeprowadzi.

Henryk Turkanik

Czas ?kłamstw kampanii wyborczych? rozpoczyna się znów

W kampaniach wyborczych politycy składają swoje obietnice. Bez tych obietnic trudno sobie wyobrazić jakiekolwiek wybory. Niestety, niestety, politycy zbyt często po wyborach zapominają co obiecywali nam. Następstwem są rozczarowania, które w dużej mierze są powodem utraty wiary na świecie w demokrację i polityków.
Niektórzy ludzie sugerują, że politycy nie powinny składać wyborczych obietnic, raczej powinni podpisywać pewnego rodzaju umowę, kontrakt z ludźmi. Jak dotychczas, żaden z polityków nie jest gotowy, czy nawet chętny, aby wypełnić swoje reklamowane obietnice. Polityczni szefowie, przywódcy biznesowi i ?banksterzy? ci wszyscy są ulepieni z tej samej gliny. Ja dokonałem wyboru, nigdy nie będę żałował tego, ponieważ Jezus zawsze dotrzymuje Swego Słowa.

„Owce moje głosu mojego słuchają i Ja znam je, a one idą za mną. I Ja daję im żywot wieczny, i nie giną na wieki, i nikt nie wydrze ich z ręki mojej.” (Pismo Święte, Jana 10:27-28)

„Bo jeśli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i uwierzysz w sercu swoim, że Bóg wzbudził go z martwych, zbawiony będziesz. Albowiem sercem wierzy się ku usprawiedliwieniu, a ustami wyznaje się ku zbawieniu. Powiada bowiem Pismo: Każdy, kto w niego wierzy, nie będzie zawstydzony?. (Pismo Święte, Rzymian 10,9-11)

Drogi przyjacielu Katoliku,

z okazji odwiedzin papieża w Niemczech chciałbym napisać do Ciebie list.
Jest dużo różnych kościołów i zborów, które wierzą w Boga, a Ty jesteś dumnym członkiem największego z nich. W Twoim ostatnim liście napisałeś mi, że chociaż nie zgadzasz się ze wszystkimi decyzjami kościoła, to ogólnie rzecz biorąc jesteś zadowolony. Któż jest doskonały? Chyba nikt oprócz Boga.
Zresztą cieszę się, że obaj wierzymy w Boga. To w dzisiejszych czasach nie jest oczywiste. To nas w pewien sposób łączy, również to, że powołujemy się na Pismo Święte jako Boże Słowo, mimo tego, że pod pewnymi względami nauczano nas inaczej przez nasze kościoły. Szkoda, że chrześcijanie przez kilka stuleci nie byli w stanie się zjednoczyć. Może trzeba jeszcze raz dokładnie na to popatrzeć, co właściwie dzieli różne kościoły i zbory.
Szczerze mówiąc, muszę przyznać, że zaczynając ten list, chciałem Ci napisać, do jakich złych rzeczy przyczynił się Twój kościół w swojej długiej historii. Na pewno sam już dużo o tym słyszałeś. Ale potem, zastanawiając się nad tym, uświadomiłem sobie, ile złego ja sam już narobiłem! W tym momencie Pan Bóg pokazał mi moje własne grzechy.
O jednej rzeczy chciałbym jednak koniecznie napisać, bo jest to dla mnie najważniejsza prawda o Jezusie Chrystusie i byłoby mi żal, gdyby ktoś tego nie zrozumiał. Chodzi o to, co oznacza dla nas fakt, że Jezus umarł za nas na krzyżu? Proszę poświęć chwilę i zastanów się nad tym pytaniem.
Ofiara Pana Jezusa jest do dzisiaj kluczowym elementem na każdej mszy. Wszyscy wiemy, że Jezus umarł na krzyżu za grzechy świata. Można powiedzieć, że Pan Bóg ukarał Samego Siebie za to, co właściwie my ludzie zawiniliśmy.
Każdy szczery katolik w to wierzy. Jedyną rzeczą, której nie rozumiem, jest to, że wielu ludzi ponadto wierzy w czyściec. Jeśli Pan Jezus umarł już za moje grzechy, dlaczego Bóg miałby mnie jeszcze posłać do czyśćca? Skoro Jezus poniósł karę za moje przewinienia, to przecież nie mam już żadnej winy wobec Niego.
To prowadzi do pytania, pod jakimi warunkami Bóg daje nam przebaczenie przez krzyż? Niektórzy uważają, że prezent przebaczenia dostają tylko ci, którzy prowadzili dobre życie. Innymi słowy: ?Pan Bóg daje przebaczenie dobrym ludziom.? Czy kiedyś się nad tym zastanawiałeś? Dobrzy ludzie przecież nie potrzebują przebaczenia! Przebaczenia potrzebują tylko ci, którzy postępowali niewłaściwie.
Z drugiej strony wiemy też, że dobrzy ludzie, którzy żyją zgodnie z Bożą wolą, mają swoje wady. I właśnie też za te wady Pan Jezus umarł na krzyżu. Kiedy myślę dalej w ten sposób, nasuwa mi się kolejne pytanie: Kara śmierci za ?małe wady???
Pan Jezus faktycznie został skazany na śmierć w wielkich mękach. Umarł za grzeszników, którzy zasłużyli sobie tylko na śmierć. Jezus Chrystus poniósł śmierć i dlatego może teraz przebaczyć wszystkie przewinienia. Zresztą czytamy w Biblii:
Zapłatą za grzech jest śmierć. (Rzymian 6,23)
Każdy grzech pociąga za sobą wieczną śmierć. Pan Bóg nie rozróżnia między ?małymi? i ?wielkimi? grzechami. Bóg mówi nam w Swoim Słowie:
Ktokolwiek bowiem zachowa cały zakon, a uchybi w jednym, stanie się winnym wszystkiego. Bo Ten, który powiedział: Nie cudzołóż, powiedział też: Nie zabijaj; jeżeli więc nie cudzołożysz, ale zabijasz, jesteś przestępcą zakonu. (Jakuba 2,10+11)
Dlatego Pismo Święte wnioskuje:
Nie ma różnicy, wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej. (Rzymian 3,23)
To znaczy, że nawet osoba, która przekroczyła jedno z Bożych przykazań, nie może już przyjść do Boga, nawet przez czyściec. Bóg jest doskonały i tylko doskonali ludzie mogą przyjść do Niego. A ja ze wstydem muszę przyznać, że do nich nie należę.
Ale właśnie za to Pan Jezus umarł! Za moje grzechy. Za grzechy każdego człowieka. Jest to dla nas nie do pojęcia, ale nawet mordercy, gwałciciele i zbrodniarze wojenni mogą dostąpić zbawienia. Jezus Chrystus poniósł karę śmierci również za takich ludzi.
Czy to oznacza, że każdemu człowiekowi wina została odpuszczona? Nie, bo Pismo Święte mówi, że przebaczenie przez krzyża otrzymują tylko ci, którzy przyjmują to wiarą:
Wiedząc, że człowiek zostaje usprawiedliwiony nie z uczynków zakonu, a tylko przez wiarę w Chrystusa Jezusa. (Galacjan 2,16)
Kto jest usprawiedliwiony przez Boga, ten może przyjść do Niego, mimo tego, że zgrzeszył. Kto nie został usprawiedliwiony, ten nie może wejść do nieba.
Jezus Chrystus przebacza albo całkowicie, albo wcale. Nie przebacza tylko jednej części, a drugą część musisz wycierpieć w czyśćcu. Pan Jezus nie wykonał tylko 99 %, abyś Ty musiał wykonać jeszcze ten 1 %. Jezus Chrystus wykonał wszystko, co było potrzebne: całe 100 %.
Można by pomyśleć, że wtedy możemy spokojnie dalej grzeszyć. Ale kto naprawdę zrozumiał, jak ciężki jest jego grzech i ile on kosztował Pana Jezusa na krzyżu, ten nie zostanie obojętny wobec grzechu. Taki człowiek z wdzięczności będzie żyć według Bożych przykazań i iść za Panem Jezusem, bo został uwolniony od ciężaru grzechów, które popełnił i będzie jeszcze popełniał w swoim życiu.
Zapytaj siebie na swojej następnej pielgrzymce: ?W co wierzę? W to, że Pan Jezus przebaczył mi już całą moją winę, czy w to, że muszę jeszcze sam spełniać dobre uczynki, by zrównoważyć moje grzechy?? To są dwie różne rzeczy.
Kiedy jesteś na mszy, zapytaj siebie: ?Czy jestem tutaj, ponieważ będę miał przez to lepszą pozycję w oczach Boga, czy jestem tu, bo wiem, że Pan Jezus już przeniósł mnie do pozycji bez winy wobec Boga??
Gdybyśmy mogli dodać jeszcze coś do naszego zbawienia, oznaczałoby to, że Jezus nie przebaczył nam całej winy.
Na czym polegasz? Na jakim fundamencie stoisz, jeśli chodzi o życie wieczne?
Czy będziesz w niebie? Kto wierzy w Jezusa Chrystusa jako jedynego Pana, ten może odpowiedzieć na to pytanie radosnym i pewnym ?Tak!?. Bo ten, kto przed Bogiem nie ma grzechu, zostanie wpuszczony. Przed Bogiem nie mają grzechu ci, którzy przyjęli przebaczenie Pana Jezusa.
Jest to dobry moment, by na nowo zastanawiać się nad tym, jak wygląda nasza relacja z Jezusem. Jest to dobry moment, by uświadomić sobie, że do życia i zbawienia wystarczy jedynie Jezus.
Mam nadzieję, że te myśli w jakiś sposób pomogą Ci. Leżysz mi na sercu i cieszę się na Twoją odpowiedź.
Ciepło pozdrawiam. Niech Bóg Cię błogosławi.
Twój przyjaciel
w imieniu redakcji ?www.zycietowiecej.com?